2025 Dziękuję


Początek Nowego Roku spędzam na podsumowaniach ubiegłego sezonu. To proces, który robię głównie dla samej siebie – wybieram najciekawsze zdjęcia i analizuję, w którą stronę chcę się rozwijać :) I szok, bo dopiero teraz widzę, jak dużo rzeczy się wydarzyło:


  • Pierwszy raz pracowałam z second shooterem i już rozumiem, czemu tak wielu foto się na to decyduje.
  • Bawiłam się więcej światłem błyskowym… z wyjątkiem jednego wesela, gdzie ze wskazań zdrowotnych klienta lampy nie używałam. I to też zmotywowało mnie do eksperymentów.
  • Po raz pierwszy robiłam zdjęcia na weselu 100% pod gołym niebem.
  • Uwieczniałam miłość w bardzo różnym przedziale wiekowym, ale wciąż czekam na mój wymarzony ślub 80 plus :)
  • Czasem czułam się jak weddingplannerka i świadkowa w jednym, przydawał się mój podręczny odplamiacz i zestaw do szycia.
  • Zepsuł mi się ulubiony obiektyw (zgodnie z prawem Murphy’ego w najważniejszym możliwym momencie), na szczęście udało się go szybko podmienić.
  • Po 15 latach pracy, pierwszy raz usłyszałam ostrą krytykę od jednego z gości weselnych. Zawsze bardzo się tego obawiałam, ale wiecie co? Okazuje się, że jakoś można z tym żyć :)
  • Poza ślubami sfotografowałam wiele pięknych rodzin, często moich par młodych sprzed lat. Za każdym razem czuję, że to przywilej i cieszę się, że towarzyszę Wam w tej historii!
  • Mogłam też poszerzyć swoje kompetencje w głaskaniu piesków – w tym roku było sporo ku temu okazji i z każdym zleceniem staram się być w tym coraz lepsza.

2026, jestem gotowa <3



Jak Ci się podoba?