Jak zorganizować własny ślub i przy tym nie zwariować cz.1

Przed Wami 12 kroków do dobrej organizacji wesela – czyli jak wybrać obsługę?

 

Witajcie! Jak zorganizować wesele teoretycznie każdy wie (a już najlepiej teściowa!). Sala, fotograf, muzyka, bądź jak to uparcie powtarza starsze pokolenie „orkiestra”, kilka innych formalności i po sprawie… Błąd! Zapewniam Was, że wbrew pozorom nie jest to takie proste, a dobra organizacja wesela wymaga zaangażowania wielu osób. Temat ze względu na swoją złożoność podzieliłam na dwie części. W wirze przygotowań bardzo łatwo zapomnieć o jakimś istotnym elemencie, który może utrudnić i zakłócić przebieg przyjęcia oraz sprawić, że goście poczują się niekomfortowo. Polskie wesela stają coraz bardziej eleganckie, nowoczesne oraz oryginalne, a na liście obsługi weselnej obok kamerzystów pojawiają się profesjonalne dekoratorki, bariści, barmani, iluzjoniści a nawet kaligrafowie! Organizację czas zacząć! 
 



 

Krok pierwszy – sala.

 

To oczywiście temat rzeka… Restauracje, dworki, pałacyki, hotele, sale wiejskie, nowoczesne stodoły, przyjęcia plenerowe… wybór jest ogromny. Przy podjęciu decyzji o miejscu przyjęcia przede wszystkim należy kierować się pojemnością (szturchanie się łokciami przy za krótkim stole, bądź przepychanki na za małym parkiecie nie są mile widziane), zasobnością portfela (ceny są bardzo zróżnicowane, szczególnie w dużych miastach) oraz oczywiście wyglądem (warto dopasować salę pod motyw przewodni wesela a także indywidualne gusta). Przy rozmowie z menadżerem oprócz spraw oczywistych warto zapytać, co dokładnie obejmuje cena „za talerzyk”, mam tutaj na myśli tort weselny, słodkości, owoce, napoje oraz alkohol. Oferty poszczególnych lokali są bardzo zróżnicowane, może okazać się, że atrakcyjna cena za osobę nie obejmuje wielu elementów, za które należy osobno dopłacić bądź zorganizować we własnym zakresie. Niejednokrotnie lepiej wybrać nieco droższą ofertę, która zapewnia kompleksową usługę. Takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć stres oraz dodatkowe punkty na liście „Organizacja”. Kolejna ważna kwestia to dodatkowe opłaty, np. za pokrowce na krzesła, czy dodatkowe godziny zabawy (często sala wynajmowana jest na 10-12 godzin, kolejne są ekstra płatne). Obecnie coraz modniejsze stają się przyjęcia weselne a także śluby w plenerze. Kto z nas nie oglądał się amerykańskich filmów, w których Młodzi składają sobie przysięgę w białej altance. Pamiętajcie, taka opcja niezależnie od miesiąca zawsze wiąże się z ryzykiem! Deszcz, wiatr, upał, pogoda bywa kapryśna i potrafi zaskoczyć nawet meteorologów. Warto mieć plan B, czyli np. namiot eventowy bądź profesjonalne zadaszenie, co niestety nie należy do tanich rozwiązań. Może warto zdecydować się po prostu na lokal z ogrodem ;)?
 



 

Krok drugi – muzyka.

 

Zapewne pojawia się tutaj dylemat: zespół czy DJ? Oba rozwiązanie mają swoje plusy i minusy. Zespół to wybór bardziej ekskluzywny, muzyka grana na żywo oraz piękny wokal tworzą uroczystą i wyjątkową atmosferę, niektórzy wprost nie wyobrażają sobie bez tego wesela. Niestety jest to zdecydowanie droższa opcja, cena uzależniona jest od ilości członków zespołu oraz często kosztów dojazdu i noclegu. Jeśli jest taka możliwość polecam usłyszeć zespół na żywo, nagrania zamieszczone w Internecie mogą różnić się od oryginałów. Minusem tego rozwiązania jest także ograniczony repertuar, czasem jedynie do piosenek polskich oraz konieczność robienia dłuższych przerw pomiędzy poszczególnymi wejściami. Wybór DJ-a pozwoli zaoszczędzić Wam trochę grosza, usłyszeć na weselu niemal każdą ulubioną piosnkę (preferencje muzyczne należy oczywiście omówić wcześniej) oraz bawić się nie gorzej niż w przypadku zatrudnienia zespołu. Zazwyczaj DJ pełni także rolę wodzireja, zachęca do zabawy, organizuje gry i konkursy, informuje o ważnych momentach wesela, np. pojawieniu się tortu, dlatego musi być dobrze poinformowany o przebiegu przyjęcia. Dla niezdecydowanych (i zamożnych;)) polecam trzecią opcję: występ zespołu uzupełniony muzyką puszczaną przez DJ. Goście nie zejdą z parkietu! A może ktoś z Was lub Waszych gości posiada talent wokalny i pragnie coś zaśpiewać? Taki występ będzie niezapomniany!
 


 

 

Krok trzeci utrwalamy wspomnienia, czyli fotografia oraz video.

 

Jeśli chodzi o fotografa, wybór jest prosty, jesteście we właściwym miejscu! Zapraszam do zapoznania się z moją ofertą. Niestety ilość terminów jest ograniczona. Jeśli okaże się, że Waszą datę mam już zajętą przy wyborze polecam kierować się własnym gustem oraz upodobaniami. Uwierzcie mi, zdjęcia oraz praca poszczególnych fotografów znacznie różni się stylem, zdjęcia pozowane i romantyczne są zupełnie inne niż te spontaniczne i emocjonalne. Wybierzcie osobę, która sprosta Waszym wymaganiom, a jej prace są zbieżne są z Waszymi gustami. Pamiętajcie, że fotografia modowa czy też produktowa znacznie różni się od ślubnej, dlatego najlepiej wybrać osobę posiadającą doświadczenie w tej branży, dzięki temu żaden ważny moment uroczystości nie zostanie pominięty. Jeśli ktoś zrobił kuzynce piękne zdjęcia studyjne niekoniecznie tak samo dobrze czuje się w fotografii ślubnej. Film video z Waszego wesela to kolejna niezwykła pamiątka, będzie co oglądać na stare lata! Zasady są podobne, jak przy wyborze fotografa. Przy podpisywaniu umowy zwróćcie uwagę na czas pracy, ilość zdjęć bądź długość filmu, termin realizacji a także dodatkowe opcje takie jak sesja plenerowa czy foto książka (w przypadku fotografa), możliwość filmowania z drona, przygotowanie zapowiedzi oraz teledysku (w przypadku video) Niektóre firmy oferują kompleksowe usługi z zakresu fotografii oraz filmu. Przed podjęciem jakiekolwiek decyzji koniecznie dokładnie zapoznajcie się z portfolio.
 



 

Krok czwarty – transport.

 

To kwestia dość luźna i otwarta. Należy podejść do sprawy logicznie i praktycznie (pewnie, łatwo mi mówić ;)), wszystko zależy od odległości pomiędzy kościołem/urzędem, salą weselną oraz miejscem noclegu. Szczególną opieką należy otoczyć osoby zamiejscowe. Zacznijmy od drogi nr 1 – dotarcie na miejsce ślubu. Przyjęło się, że goście docierają tam we własnym zakresie. I dobrze! Wyjątek mogą stanowić osoby dojezdne, które przybyły do Waszego miasta już dzień wcześniej i będą miały problem z przejazdem do kościoła/urzędu. Wystarczy porozmawiać i zapytać 😉 Droga nr 2 – urząd/kościół – sala weselna. Tutaj sprawa się komplikuje. Choć możemy naiwnie liczyć „jakoś tam dojadą”, „ktoś ich podrzuci” w praktyce jednak może sprowadzić się to do dużego bałaganu. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: szampan wygazowany, goście znudzeni, Panna Młoda postukuje obcasem z nerwów, a wujek Włodek robi trzeci 20 kilometrowy kurs po kolejnych gości. Koszmar! Aby go uniknąć oszacujcie liczbę aut oraz gości, a także czas przejazdu (uwzględnijcie korki). Dobra organizacja pozwoli na sprawne przewiezienie wszystkich zaproszonych w minimalnym czasie, być może będziecie musieli wynająć w tym celu busa. Droga nr 3 – powrót. Jeśli sala znajduje się za miastem powinniście zorganizować transport dla wszystkich gości, do miejsca noclegu bądź w pobliże domów. Pamiętajcie, że wesele to impreza mocno zakrapiana, nie możecie zmuszać gości do abstynencji i wymagać, że przyjadą oraz wrócą własnym autem. Alternatywą dla busów są vouchery na taksówki. To wygodne rozwiązanie, które pozwoli uniknąć ustawiania się w kolejkę do busa kosztem zabawy. Każda para opuści przyjęcie w dogodnym dla siebie momencie. A Wy czym pragniecie pojechać do ślubu? Klasyczna biała limuzyna, auto w stylu retro a może sportowe? (Uwaga: sukienka typu księżniczka zdecydowanie nie zmieści się do Ferarii!) Możecie wynająć auto wraz z kierowcą, bądź poprosić o transport kogoś z bliskich (to znacznie tańsza opcja). Dobra organizacja nie zakłada tylko jednego rozwiązania, lecz wymaga przemyślenia i zaplanowania wszystkich spraw wcześniej.
 



 

Krok piąty – nocleg.

 

Po szalonej zabawie do rana czas na zasłużony odpoczynek. Przyjęło się, że to Młodzi zapewniają nocleg osobom zamiejscowym. Najwygodniej, jeśli sala weselna oferuje pokoje dla gości oraz apartament dla nowożeńców (zazwyczaj ceny są bardzo atrakcyjne). Jeśli nie ma takiej możliwości musicie zarezerwować hotel, bądź pokoje gościnne. Koniecznie zapytajcie o czas trwania doby hotelowej oraz możliwość jej przedłużenia (zapewniam, że po taaaakiej imprezie goście nie będą w stanie obudzić się rano i wymeldować do 10). Wielu Nowożeńców decyduje się na noc poślubną w luksusowym apartamencie (mmm… już widzę to królewskie łoże z baldachimem), lecz to oczywiście Wy decydujecie. Być może wolicie wrócić jednak do własnego M, w którym czeka stęskniony czworonóg ;). Na weselach bardzo ekskluzywnych, wyjazdowych wszystkie zaproszone osoby nocują w jednym obiekcie, często przez cały weekend. To kusząca wizja, lecz jednak bardzo kosztowna. Pomyślcie także o śniadaniu dla gości. Niestety nie zawsze są organizacyjne możliwości zapewnienia porannego poczęstunku. Poruszę jeszcze kwestię opłat. Czy to Wy musicie pokryć koszty noclegu? Niekoniecznie. Jest to oczywiście w dobrym guście, jednak spotkałam się z sytuacjami, gdy Para Młoda jedynie wskazywała gościom miejsca, w których mogą nocować. Niezależnie od Waszej ostatecznej decyzji dobra organizacja wymaga jasnego poinformowania gości o sprawach, za które Wy płacicie, oraz kwestiach pozostających w ich własnym zakresie.
 



 

 

Krok szósty – oprawa wizualna.

 

 Jeśli chodzi o dekoracje przede wszystkim należy dobrać je pod wystrój sali oraz motyw przewodni wesela. Kolorowe balony i pstrokate girlandy zdecydowanie nie są najlepszym wyborem przy barokowym pałacyku, a puszyste gołąbki trzymające obrączki i czerwone serca, choć jakże klasyczne już dawno wyszły z mody. Zachęcam do skorzystania z usług profesjonalnej dekoratorki oraz florystyki. Podwieszany sufit, ścianka ślubna, oryginalne bukiety i niebanalne dodatki nawet zwykłą i nijaką salę zamienią w wyjątkowe miejsce. Plusem zatrudnienia profesjonalistów jest także łatwiejsza organizacja, w dniu wesela zajmą się oni zdobieniem sali, a Wy będziecie mieli więcej czasu na malowanie paznokci i wiązanie krawata. Bardziej budżetowym rozwiązaniem będzie przygotowanie ozdób własnoręcznie, jest to jednak duże wyzwanie wymagające czasu, pracy oraz pomysłu. Wiąże się także z koniecznością rozstawienia dekoracji samodzielnie bądź zaangażowania do tego innych osób. Musicie także wybrać szczęściarza, który będzie miał za zadanie odebrać kwiaty. Czasem lokal posiada i udostępnia własne ozdoby, nie oszukujmy się jednak, jest to opcją dla leniwych i niewymagających ;). Oprawa wizualna wesela to także papeteria ślubna. Indywidualny, ręcznie robiony projekt, w którym macie wpływ na każdy detal to idealne rozwiązanie. Wyboru papeterii dokonujecie już na etapie przygotowania zaproszeń. Chyba nie muszę przypominać, że jej wygląd powinien zgadzać się z kolorem i motywem przewodnim wesela? Elegancką i nowoczesną opcją dla bardzo wymagających jest zatrudnienie kaligrafa do wypisania zaproszeń. Jeśli nie jesteście fanami tego typu gadżetów, a papeteria kojarzy Wam się raczej z drogą makulaturą możecie skorzystać z gotowych rozwiązań. Internet wprost pęka od tego typu ofert i sklepów. Za niewielkie pieniądze można nabyć zaproszenia, winietki, zawieszki na alkohol, numery stolików, plany usadzenia gości, menu ślubne, księgę gości, pudełko na koperty oraz pozostałe elementy we wszystkich kolorach i wzorach.
 



 

Uff jeśli dotarliście do tego momentu, to gratuluję Wam wytrwałości, która na pewno opłaci się też w dniu ślubu. Za tydzień druga część wpisu i kolejne 6 aspektów organizacji wesela. Czy uznajecie takie artykuły za przydatne i dowiedzieliście się czegoś nowego? Dajcie znać w komentarzach 🙂 

2 komentarze

Przyłącz się do dyskusji.

Fulara&Żywczykodpowiedz
Październik 3, 2018 o 15:24

Cenne wskazówki dla przyszłych par młodych. Świetny blog! ; )

Aniaodpowiedz
Październik 11, 2018 o 20:40
– Odpowiedz na: Fulara&Żywczyk

Dziękuję!

Odpowiedz