Sesja rodzinna Asi i Grześka


 

Hej Poznajcie Asię z Grześkiem oraz ich dwie pociechy: Bruna i Polę. Nasze drogi skrzyżowały się przy okazji sesji zdjęciowej, którą dostali w prezencie od przyjaciółki. W tego typu fotografii najbardziej lubię autentyczność dzieci. Maluchy nic nie udają, wszystkie ich emocje widać od razu na twarzy i ich nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Tak było też w przypadku 2 letniego Bruna. Z małymi dziećmi ciężko cokolwiek zaplanować i zwykle kończy się to tak, że to one dyktują przebieg sesji. Nie da się z tym nic zrobić, możemy się z tym tylko pogodzić! Moja strategia to pozwolić dzieciom być w 100% sobą, a na pewno przy okazji złapię te najlepsze i najprawdziwsze uczucia. Te zdjęcia wyrażają bardzo dużo z tego, co chcę pokazywać na sesjach rodzinnych. Jeśli Wam też jest to bliskie, to bardzo się cieszę 🙂

 

Jak Ci się podoba?